INFORMACJE

1. Zamieszczone tu opowiadania nie są moją własnością, ja je tylko tłumaczę.
2. Zawsze staram się napisać wiadomość do autora z prośbą o zgodę na tłumaczenie.
3. Notki będą pojawiały się co dwa tygodnie (najprawdopodobniej w weekend).
4. Jeśli już przeczytałaś/eś zrób mi tę przyjemność i zostaw komentarz. Chciałabym wiedzieć czy to, co robię podoba się Wam i co mogę zmienić, żeby było lepiej.

Megan

piątek, 6 lipca 2012

2. Modlitwa


 Witajcie!
Przekazuję w Wasze ręce kolejną przetłumaczoną miniaturkę. Dziękuję za pierwsze komentarze i mam nadzieję, że z czasem będzie ich coraz więcej.

Megan

__________________


tytuł: Like a prayer
autor: Saving-the-world-is-my-weakness
zgoda: jest
link do oryginału: http://www.fanfiction.net/s/7926724/1/bLike_b_ba_b_bprayer_b

 ___________________

To było to. Finałowe starcie dobra i zła. I choć Hermiona była pośród swoich przyjaciół, ludzi, których kochała i innych członków Zakonu, czuła się jak gdyby to była ostatnia szansa, żeby zobaczyła ten świat po raz ostatni.
Uśmiechnęła się ironicznie myśląc o siedemnastu latach swojego życia zbliżających się do gwałtownego końca, cichej muzyce grającej w tle. Mimo, iż wiedziała, że to niemożliwe melodia wciąż grała; słyszała w swojej głowie głos śpiewający:

Życie jest tajemnicą,
każdy musi pozostać sam.
Słyszę, że wymawiasz moje imię
i czuję się wtedy jak w domu.”

Różdżki były gotowe do użycia; wszyscy czekali tylko aż rozbrzmi komenda.
Korzystając z ostatniej mijającej chwili Hermiona pozwoliła sobie rozkoszować się wspomnieniami z poprzedniej nocy. Wszyscy zostali w zamku, żeby spędzić tę ostatnią noc razem, żeby upić się i na moment zapomnieć, że następnego dnia wszyscy ci ludzie będą walczyć na śmierć i życie z Ciemną Stroną. Trzymali się blisko siebie w wieży Gryffindoru, nie zważając na różnice między członkami poszczególnych domów. Wszyscy odsunęli to, co ich poróżniało.
Weasleyowie stali razem, blisko siebie, zachęcając innych do przyłączenia się do ich uścisku. Hermiona we wspomnieniu uśmiechnęła się czując łzy zbierające się w kącikach oczu i mocno uścisnęła każdego z nich. Łzy płynęły dalej, gdy wtedy z pasją i uśmiechem na ustach wpadła w objęcia swojego nauczyciela eliksirów, Severusa Snape'a. Szczególnie rozkoszowała się wspomnieniem tego w jaki sposób wypowiedział jej imię, gdy kochali się owładnięci pożądaniem.

Kiedy wymawiasz moje imię, to jest jak mała modlitwa.
Klęczę, chcę cię tam zabrać.
O północy czuję twoją siłę.
Jak modlitwa, wiesz, że cię tam, zabiorę”

I gdy spojrzała na niego z miłością pochwycił jej wzrok. Chociaż nie potrafił powiedzieć tego głośno, jego uczucia i myśli widniały w jego oczach, podczas gdy twarz pozostawała kamienna.
Severus również wykorzystał chwilę, by przywołać obrazy poprzedniej nocy i żałował, że nie mieli więcej czasu, a by nacieszyć się sobą, nie martwiąc następnym dniem. Mężczyzna ten, z początku niechętnie, zniszczył ostatnią barierę powstrzymującą go przed zbliżeniem się do drugiego człowieka. Płakał, czuł i żył gładzony delikatnym dotykiem i namiętnością, jakiej nigdy wcześniej nie doświadczył. Obnażył się ze wszystkich swoich sekretów przed niejaką księżniczką Gryffindoru i był szczęśliwy widząc, że go nie oceniała, tylko wyszła mu na przeciw z otwartymi ramionami.
Jego rola podwójnego szpiega skończyła się w chwili, gdy postawił nogę na błoniach wracając do Hogwartu. Wiedział, że wystarczającą nagrodą dla niego będzie, gdy Czarny Pan zobaczy go stojącego po Jasnej Stronie. Lecz modlił się tylko o jeszcze jeden dzień, w którym będzie mógł posłuchać jej głosu wołającego jego imię, poczuć jej dotyk i usłyszeć szeptane przez nią słowa, których tak desperacko pragnął.

Słyszę twój głos,
jest jak westchnięcie anioła.
Nie mam wyboru, słyszę twój głos
i czując jakbym leciał.
Zamykam oczy,
o Boże, myślę, że spadam.
Poza niebo, zamykam oczy.
Niebiosa, pomóżcie mi!”

Severus zamknięty we wspomnieniach szybko otworzył oczy słysząc stłumiony płacz Czarnego Pana i zobaczył błysk światła zalewający wszystko wokół.
- Hermiona!
Rzucając się na nią myślał, że zepchnął ją z drogi lecącej klątwy, ale krzyknęła z bólu lądując pod nim. Nie mógł uwierzyć jak głupie to było z jego strony, bo rozpraszając ją sprawił, że upadła bez walki.
Szybko rzucił na nich tarczę i przeszukał kieszenie szat wyciągając odpowiednią fiolkę. Hermiona wydobrzała w ciągu kilku minut. Pocałowała go pokrzepiająco zanim zerwała się z niemi, ale on chwycił ją za rękę odmawiając puszczenia. I tak walczyli – jedno przy drugim rzucając zaklęcia.

Kiedy wymawiam twoje imię, to jest jak mała modlitwa
Klęczę, chcę cię tam zabrać.
O północy czuję twoją siłę
Jak modlitwa, wiesz, że cię tam zabiorę.”

Trwali tak kilka krótkich chwil zanim wybuch pochodzący z nikąd, zwalił ich z nóg odrzucając z dala od reszty walczących. Severus był poważnie ranny i wyglądał na umierającego.
- Severusie, nie!
Łzy płynęły po jej twarzy, gdy próbowała znaleźć eliksir, który zatrzymałby jego gasnące życie. Nic nie znalazła więc zamiast tego zaczęła szeptać miękko zapewniając o swej miłości do niego.
Severus mógł tylko posłać jej uspokajający uśmiech nim jego ciało wygięło się w cierpieniu. Poczuł, że to już koniec. Jego świadomość rozpaczliwie chwytała się słów wypowiadanych przez Hermionę, a obrazy przenikały w głąb, do jego mózgu. Sceny, które się przed nim roztaczały, których tak długo, w sekrecie pragnął ogrzewały jego twarz jak słońce.
Czuł, że idzie po kamiennej ścieżce w kierunku małej, skromnej chatki. Dookoła rosną zioła i mieniące się kolorami kwiaty. Severus uśmiecha się widząc Hermionę machającą do niego świeżo zerwaną różą. Z radością podbiega w stronę jego wyciągniętych ramion. Wiedział, że tak mogłoby wyglądać jego życie, gdyby tylko przeżył.

Jak dziecko
szepczesz do mnie cicho.
Jesteś pod kontrolą, zupełnie jak dziecko.
Teraz tańczę.
To jest jak sen
od początku do końca.
Jesteś tutaj ze mną i to jest jak sen.
Pozwól chórowi śpiewać.”

Hermiona krzyknęła przeraźliwie patrząc jak ostatni oddech opuszcza jego ciało. Upadł nieżywy, a Hermiona stała zszokowana i wściekła na drżących nogach.
Rzucała klątwę za klątwą zabijając wszystkich Śmierciożerców w zasięgu wzroku. Napędzana czystą nienawiścią przystawała na chwilę tylko, gdy wydawało jej się, że słyszy Jego głos wypowiadający jej imię.

Kiedy wymawiasz moje imię, to jest jak mała modlitwa.
Klęczę, chcę cię tam zabrać.
O północy czuję twoją siłę.
Jak modlitwa, wiesz, że cię tam zabiorę.

I nagle wspaniała Hermiona Granger wpadła w ręce samego Czarnego Pana. Jej oczy rozszerzyły się, gdy zrozumiała, a jej ciało mimowolnie opadło na kolana, by spaść na ziemię obok truchła jej ukochanego.
Słyszała Severusa wołającego jej imię, gdy białe światło okrywało jej ciało, umysł i duszę.
Życie jest tajemnicą,
każdy musi pozostać sam.
Słyszę jak wymawiasz moje imię i czuję się jak w domu.”

- Wojna się zakończyła. Ciemna strona przegrała. Dziś oddajemy hołdm dwójce odważnych bohaterów. Walczyli dzielnie ramię w ramię. Odnaleźli się i zginęli razem nie poddając się.W podzięce pozwalamy im spocząć obok siebie na wieczność. Może Bóg powita was tam, na górze, gdzie znajdziecie wieczny spokój i miłość, razem. Severus Snape i Hermiona Granger, niech Bóg ma w opiece wasze dusze. Kocham was. - Głos Harrego Potter'a przeszedł w szloch, a po jego twarzy popłynęły łzy, gdy składał róże kolejno na białej i czarnej trumnie.

Jak modlitwa, twój głos może mnie tam zabrać.
Jak moja muza, jesteś misterium.
Jak sen, nie jesteś tym, kim ci się wydaje.
Jak modlitwa, nie ma wyboru, twój głos może mnie tam zabrać.
Jak modlitwa, zabiorę cię tam.
To jest jak sen.”

*piosenka Madonny "Like a prayer"

piątek, 22 czerwca 2012

1. Świąteczne wydanie specjalne

Oto pierwsza miniaturka. Krótka, ale wpadła mi w oku, więc postanowiłam ją przetłumaczyć. Czekam na komentarze, jak wam się podoba ; )

Megan

__________________

Tytuł: Christmas Special
Autor: Isabella Marie Snape
zgoda: jest
link do oryginału: http://www.fanfiction.net/s/7907538/1/bChristmas_b_bSpecial_b

__________________

1 Grudnia

Snape,

Wiem, że nie powinnienem tego robić i jeśli Miona to znajdzie, będzie bardzo nieszczęsliwa, ale nie mogę się powstrzymać. Pomimo Twoich starań - ona wybrała mnie! Pobieramy się w przyszłym tygodniu. I nie kłopocz się pokazywaniem tu, ty tłustowłosy dupku.

Ron Weasley


5 Gdrudnia

Panie Weasley,

Nie mam pojęcia o czym pan mówi. Hermiona nie wspominała o panu w ciągu ostatnich tygodni. I jeśli myśli pan, że może ze mnie kpić, to zapewniam, że jest pan w błędzie. Poza tym nie wiem, o jaki ślub chodzi, gdyż Hermiona była w ostatnim czasie bardzo zajęta i nie sądzę, żeby opuściła moje łóżko przez parę następnych tygodni. Jednak niech się pan nie martwi. Nie mam zamiaru kiedykolwiek być na pańskim ślubie, panie Weasley. Zwłaszcza, że takowy prawdopodobnie nigdy się nie odbędzie.

SS


12 Grudnia

Snape,

Jestem pewien, że trafia cię szlag. Miona jest teraz w MOIM łóźku. Przed chwilą skończyliśmy uprawiać seks, więc to niemożliwe, żeby była teraz u ciebie. Przede wszystkim, Hermiona nigdy nie chciałaby się tam znaleźć! Dobrej zabawy sam na sam ze swoją ręką, cholerny Śmierciożerco.


18 Grudnia

Panie Weasley,

podaj ten eliksir „Hermionie” tak, żeby o tym nie wiedziała. Niweluje on działanie eliksiru Wielosokowego i innych uroków. Proszę poinformować mnie, czy zadziała.

SS


22 Grudnia

Do ciężkiej cholery, Snape! W co ty pogrywasz? Dlaczego zmieniłeś Hermionę w tego oślizłego dupka, Malfoya?! Do diabła, jak mam się z nią kochać, gdy zamiast niej widzę tę fretkę? Żądam, żebyś cofnął to, co zrobiłeś! To wszystko przez to, że jesteś o mnie cholernie zazdrosny. Nie rozumiem tylko, dlaczego ona cały czas twierdzi, że jest Malfoyem? Coś ty jej zrobił, Snape?

Ron Weasley


24 Grudnia

Panie Weasley,

Jestem pewien, że ty i mój chrzesniak będziecie razem szczęsliwi. Z tego co wiem, podobasz mu się już od jakiegoś czasu, a że byłem mu winny przysługę, trochę pomogłem. Wielosokowy nie jest tani, więc mam nadzieję, że będziecie się dobrze razem bawić. Tak przy okazji, rozbawiłeś Hermionę tak bardzo, że prawie popłakała się ze śmiechu. Mówi, że mam zaprosić cię na nasz ślub, ale nie sądzę, żebym to zrobił. Nie chcę widzieć tutaj twojej osoby, ty skretyniały głupcze.

Pan i Pani Snape

Witajcie!

Witajcie!


Na tym blogu będę zamieszczać tłumaczenia miniaturek o Hermionie i Severusie. Zaznaczam, że nie ja jestem autorką tych tekstów, ja je tylko tłumaczę. Teksty będą ukazywały się co dwa tygodnie, ze względu na mój wieczny brak czasu na (dosłownie) wszystko. Mam nadzieję, że znajdą się osoby chętne, aby czytać i komentować. Pierwsze opowiadanie wstawiam już dzisiaj.


Pozdrawiam,
Megan